JoeMonster.org

Pokaż menu
Szukaj
 
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY

Poradnik prawdziwego mężczyzny: Jak pić z klasą

154 391  
420   49  
Są takie chwile, gdy facet po prostu musi bezwstydnie upić się w sztok. Nie należy tego oczywiście pochwalać, ale warto mieć odrobinę wyrozumiałości. Prawdziwy mężczyzna pije rzadko, a jak już musi to zrobić, to w sposób kulturalny i nieuwłaczający szlachetnej, samczej reputacji. Dziś powiemy Wam jak tankować z klasą i nie sięgnąć dna.


Zawsze zakładaj czarną koszulę

Nawet jeśli uważasz, że nieskazitelna biel białej koszuli z Wólczanki pięknie kontrastuje z twym opalonym nad Bałtykiem torsem, to myśl o przyszłości. Prawdopodobnie po trzech pierwszych kolejkach będziesz miał to już w najgłębszym poważaniu. Po kolejnych trzech szansa na to, że podczas ekspresyjnej gestykulacji ufajdasz sobie koszulę zawartością swojego kielona czy kufla zwiększy się dwukrotnie. Jeśli dalej będziesz szedł tą wyboistą drogą, to wkrótce przyjdzie ci do głowy udekorować swą garderobę artystycznym gobelinem misternie utkanym z treści twojego delikatnego żołądka. Wtedy zrozumiesz, że sprawianie pozorów trzeźwego jest łatwiejsze, gdy masz na sobie czarną koszulę.


Zwracaj uwagę barmana/kelnera za pomocą kontaktu wzrokowego

Albowiem nie ma nic gorszego niż półprzytomny opój, pstrykający palcami i drący się na cały lokal. Skup swój mętny wzrok na kelnerze. Na pewno zwróci na ciebie uwagę. Nie od dziś wiadomo, że do tej roli zatrudniane są osoby posiadające parapsychologiczne zdolności. Wytrawny pracownik knajpy nie tylko w mig cię zauważy, ale i w twoich myślach odczyta zamówienie.


Pamiętaj jednak, aby nie próbować szukać wzrokowego kontaktu z kelnerem, kiedy twój kufel jest jeszcze pełny. Takie zachowanie wywołuje niezręczną atmosferę i w skrajnych przypadkach zdecydowanie kwestionuje twą prawilną, heteroseksualną postawę.

Nigdy nie mów barmanowi, że zrobił za mocnego drinka

Albowiem jako prawdziwy facet bez mrugnięcia okiem wlać powinieneś w siebie płonące paliwo rakietowe i zagryźć garścią zardzewiałych żyletek. Poza tym drink, nawet o mocy wystarczająco dużej, aby z miejsca powalić rozjuszonego goryla, w dalszym ciągu pozostaje pieprzonym drinkiem. A drinki są dla kobiet i tylko dla kobiet! Jeśli choć raz wypijesz coś takiego, już na zawsze przylgnie do ciebie opinia zniewieściałego dziwaka.


Po dziewiątym szocie nie patrz w lustro

Może to poważnie wstrząsnąć twoją pewnością siebie i znacznie obniżyć twe morale w walce o zaciągnięcie przypadkowo poznanej samicy do twej mrocznej groty rozpusty. Wierz nam - nie musisz patrzeć w zwierciadło. Wyglądasz świetnie! Absolutnie po tobie nie widać, żeś pijany w sztok i tylko jedna kolejka dzieli cię od zastygnięcia z głową w sedesie.


Idąc do kibla zachowuj się jak facet

Kobiety odbywają wspólne pielgrzymki do toalety. Podczas tej karkołomnej ekspedycji wymieniają się plotkami, nieszczerze komplementują swe nakrycia wierzchnie i wdają się w sympatyczne pogawędki podczas czynności defekacyjnych. Mężczyźni takich rzeczy nie robią. Kibel służy tylko do celów, dla których został stworzony i wykonywanie w nim innych czynności uważamy za pogwałcenie dostojności tego świętego miejsca.


Postawienie nieznajomej kobiecie drinka jest dobrym pomysłem

Jednakże stawianie jej wszystkich kolejnych drinków jest już pomysłem bardzo złym.  Zachowując się w taki sposób sam przyklejasz sobie do czoła karteczkę z napisem „Jestem zakompleksionym desperatem i zapłacę każdą kwotę, bylebyś tylko zwróciła na mnie uwagę”. I za takiego prawdopodobnie zostaniesz uznany przez wspomnianą kobietę. Dlatego poprzestań na jednym drinku. Resztę załatwisz swoim urokiem osobistym i błyskotliwym poczuciem humoru. No chyba że takowych cech nie posiadasz. Wtedy pozostanie ci jeszcze tabletka gwałtu, aczkolwiek tej ostatniej raczej nie polecamy - niektóre panie uważają stosowanie takich suplementów diety za niedozwolony cios poniżej pasa.


W razie jakiegokolwiek braku pewności pamiętaj, że pełniejszy kufel jest twój

To taka niepisana zasada, od niepamiętnych lat stosowana przez naszych pradziadów. Jeśli nie jesteś pewien, który z kufli należy do ciebie, chwytaj za ten, który ma w sobie większą ilość płynu. W takich sytuacjach liczy się prawo szybszego. Nikt nie będzie miał do ciebie absolutnie żadnych pretensji, jeśli nieopatrznie przywłaszczysz sobie cudzą szklankę. No bo w końcu skąd mogłeś wiedzieć?


Zamień swoją nietrzeźwość na coś bardziej pozytywnego

Nie łudźmy się - picie wysokoprocentowych alkoholi raczej nie ma na celu delektowanie się ich wybornym smakiem (oj, już słyszymy głos oburzenia wytrawnych smakoszy łiskacza...), tylko wprawienie się w stan większego lub mniejszego odurzenia. Osoby będące o krok od zaliczenia permanentnego resetu, najczęściej zwracają na siebie uwagę swoją nieskładną mową i podniesionym głosem. Dlatego gdy już czujesz, że zbliża się „ten moment”, ogranicz swój zasób słów do minimum, starając się jednocześnie używać wyrazów łatwych do wymówienia. Mów mało, ale treściwie. Jeśli dobrze to rozegrasz, uznany zostaniesz za osobę enigmatyczną i wybitnie intrygującą.


Korzystaj z tej chwili. Bierz numery telefonów od poznanych tego wieczora białogłów i nikomu nic nie mówiąc, dyskretnie wymknij się z lokalu zanim twój koślawy chód sprawi, że wypracowaną w pocie czoła „tajemniczość” szlag trafi.


Oglądany: 154391x | Komentarzy: 49 | Okejek: 420 osób

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą
Najpotworniejsze ostatnio
Najnowsze artykuły
Jak to drzewiej bywało